slide

Witamy w krainie Retta

„To ładne miejsce do odwiedzenia, ale nie wiem czy chciałbym tu zamieszkać"   Rodziny, które zetknęły się w swym życiu z chorobą Retta wiedzą, że od tego momentu już nigdy nic nie jest takie same. W pewnych sytuacjach jest trudniej, w innych łatwiej, ale z pewnością jest inaczej. Stawiamy czoła wielu nowym wyzwaniom. Ale owe ogromne trudności ujawniają naszą wielką odwagę i mądrość, pomagając nam dojrzeć umysłowo i duchowo w sposób, o którego istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Większość z nas nie wybrała...

Czytaj więcej...

slide

Po drugiej stronie Lustra

Często ludzie zadają mi pytania i proszą, abym opisała choć w przybliżeniu jak wygląda życie z dzieckiem niepełnosprawnym - aby pomóc im zrozumieć jak to jest mieć wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju dziecko poprosiłam, aby wyobrazili to sobie w następujący sposób. A więc zaczynam.......Kiedy zamierzasz mieć dziecko, to jest tak jakbyś chciała zaplanować najwspanialszą podróż swojego życia do Włoch. Kupujesz różne przewodniki i planujesz tam ciekawe wycieczki. Wyobrażasz sobie, że musisz odwiedzić Koloseum, zabytki architektoniczne Michała Anioła, musisz popływać gondolą...

Czytaj więcej...

slide

Nasze aniołki bardzo wiele potrafią

Dziewczynki z zespołem Retta wbrew pozorom bardzo wiele rozumieją i potrafią nauczyć się rozmaitych czynności.Tylko od cierpliwości i wytrwałości rodziców, czy opiekunów zależy co dziewczynki, a następnie kobiety będą potrafiły w dorosłym życiu.Owszem trzeba im poświęcić dużo więcej czasu niż zwykłym dzieciom, ale naprawdę warto, bo milczące anioły potrafią być bardzo wdzięczne, a uśmiech i szczęście aniołków są więcej warte dla rodziców niż największe bogactwa tego świata.   Dziękujemy wszystkich osobom, które pomagają niepełnosprawnym dzieciom realizować marzenie normalnego życia. Rodzice...

Czytaj więcej...

slide

Nasza Paulinka

            W 1989 roku, „pod Choinkę” dostaliśmy najwspanialszy prezent – Paulinkę (ur. 22.12.1989 r.). Przez pierwsze dwa lata dziecko rosło i rozwijało się bez najmniejszych problemów, przynosząc nam wiele, wiele radości. Niestety, w trzecim roku życia Pauliny zaczęły się problemy. Przestała cokolwiek mówić, traciła wcześniej nabyte umiejętności. Zaczęła się więc wędrówka po lekarzach. Wszyscy, do których trafialiśmy „rozkładali ręce”, nie potrafili pomóc. Diagnoza – umysłowe, psychoruchowe upośledzenie. Ale skąd, jak i dlaczego nikt nie potrafił odpowiedzieć. A stan Pauliny stale...

Czytaj więcej...

Rettlandia - polski serwis o Zespole Rett'a
Witamy w krainie Retta

 „To ładne miejsce do odwiedzenia, ale nie wiem czy chciałbym tu zamieszkać"


Rodziny, które zetknęły się w swym życiu z chorobą Retta wiedzą, że od tego momentu już nigdy nic nie jest takie same. W pewnych sytuacjach jest trudniej, w innych łatwiej, ale z pewnością jest inaczej. Stawiamy czoła wielu nowym wyzwaniom. Ale owe ogromne trudności ujawniają naszą wielką odwagę i mądrość, pomagając nam dojrzeć umysłowo i duchowo w sposób, o którego istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Większość z nas nie wybrała życia z chorobą Retta.

Niektórzy uważają, że to ona wybrała nas z powodu naszych zdolności do poradzenia sobie z trudnościami. Inni sądzą, że to całkiem przypadkowy wybór, nie decyduje tu to kim jesteśmy, co potrafimy, to po prostu wielka loteria o nazwie – życie. Niektórzy do tej pory zastanawiają się, jak się tu znaleźli. W cokolwiek jednak wierzymy, wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że żaden z nas nie podjął świadomie decyzji, aby wejść na ścieżkę z drogowskazem „Witamy w Rettlandzie”. Większość z nas poczuła się dotknięta przez przeznaczenie, którego nigdy nie chcieliśmy i nie planowaliśmy.

 Poczułam się jak Dorotka w krainie Oz, gdy okazało się, że będę rodzicem o szczególnych obowiązkach. Nie wiedziałam, czy mam wystarczająco odwagi, wiedzy, serca do tak specjalnego zadania. Wszystko było dla mnie nieznane, a opis pracy nieprecyzyjny. I , jak Dorothy w krainie Oz, mój mąż Scott i ja poczuliśmy się nieswojo w świecie chaosu i zamieszania, w świecie pozbawionym bezpieczeństwa naszego ukochanego miasteczka, w świecie, który był przerażająco prawdziwy w tym jednym momencie, jak i później. Nasi przyjaciele zostali gdzieś z tyłu, nie będąc tam, gdzie my byliśmy, nie rozumiejąc całego tego zamieszania w nowej sytuacji. 

 

 

Więcej…